Pomidorowe Curry dla Kasi

Tegoroczna świetność pomidorów już dawno za nami. Nadal jednak jakoś dziwnie ciepło i sezon na wiele warzyw się wydłuża - ostatnio dostałam w swoje ręce ostatki pomidorów malinowych i jojo, już w nienajlepszym stanie co prawda, ale na zupę albo curry nadające się w sam raz. Niech będzie curry makhani:

Potrzebne Ci będą:

zamiast dodawać pojedyncze przyprawy, możesz użyć gotowej mieszanki garam masala.

Przygotowanie:

W szerokim i płaskim rondlu podgrzej olej i wrzuć przyprawy - najpierw kozieradkę, kardamon, goździki, a potem te sproszkowane - cynamon, kolendrę, chilli. Kiedy przyprawy zaczną mocno pachnieć i lekko syczeć:

dodaj imbir i cebulę - jeśli lubisz bardzo aromatyczne curry, dodaj nawet więcej przypraw niż podaję - tutaj można zaszaleć! Przyprawy mają oblepić cebulę. Kiedy cebula się zeszkli, wrzuć czosnek (uważaj aby go nie spalić) i po chwili pokrojone pomidory. Wymieszaj wszystko aby rozprowadzić równomiernie przyprawy i duś bez pokrywki aż pomidory się rozpadną.

Kilka razy dodaj trochę wody - wtedy pomidory szybciej się rozgotują, a całość będzie się redukować nie przypalając.

Sos jest gotowy, kiedy na powierzchni pojawią się tłuste oka o kolorze przypraw.

Jeśli wolisz sos o gładkiej konsystencji, możesz na koniec go zblendować. Dla wykończenia dodaj parę łyżek masła extra i tłustą śmietanę - jeśli chcesz zjeść na bogato.

Masz teraz bazę do różnych wersji potrawy. Możesz wrzucić do sosu kawałki tofu (większe wypadają lepiej - 3x3cm), biały, sztywny ser typu bundz czy warzywa. Możesz też rozgotować w nim namoczoną wcześniej brązową soczewicę.

Zajadaj z ryżem albo indyjskim chlebem naan i głośno oblizuj palce!