Daikon sijozuke

prosta kiszonka z białej rzodkwi
Na fali entuzjazmu związanego z robieniem takuanu zaczęłam próbować innych, szybszych sposobów na kiszenie białej rzodkwi i rzepy. Wczoraj zrobiłam proste sijozuke(塩漬) - czyli kiszonkę na bazie soli. Inną nazwą tej techniki jest asazuke(浅漬) czyli kiszenie płytkie.

Połowę białej rzepy obierz i pokrój w bardzo cienkie plastry - tak jak ogórki na mizerię (możesz to zrobić na tarce z pojedynczym ostrzem) Algę kombu potnij nożyczkami na bardzo cieniutkie plasterki. W szerokiej misce wymieszaj rzodkiew z algami solą i octem - najlepiej robić to rękami, tak aby równomiernie rozprowadzić sól. Przyciśnij rzodkiew talerzem i obciąż kamieniem lub ciężkim słojem (co masz akurat pod ręką)

* Swoją drogą warto mieć w kuchni chociaż jeden ciężki kamień - nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać... Nasz pochodzi z Pienin i jest stróżem domowego ogniska - naszym Totoro, jeśli znacie tę bajkę (^ O = Y = O ^)

Wstaw do lodówki - kiszonka powinna leżeć co najmniej jeden dzień. Zanim ją podasz, zdejmij kamień i przyciskając talerzyk odlej wodę, którą rzodkiew puściła pod wpływem soli. Woda będzie dosyć gęsta i trochę lepka - to za sprawą kombu. Kiszonka jest dobra przez około 4 dni (trzymana w lodówce).

Sprawdza się jako dodatek do zestawu np. ryż japoński + zupa miso + omlet zwijany.